top of page

Jak Hiszpanie obchodzą Wszystkich Świętych? 6 tradycji, które mogą Cię zaskoczyć

Zdjęcie autora: Ewa Bochenko
Ewa Bochenko
11 minut temu
4 minut(y) czytania

Rodzina jedząca pieczone kasztany podczas jesiennego spotkania tostón
Rodzina jedząca pieczone kasztany podczas jesiennego spotkania tostón

Marcepanowe „kości świętych” w cukierniach, pieczone kasztany podczas rodzinnych spotkań, a w Kadyksie… warzywa i ryby przebrane za bohaterów scenek satyrycznych.


Początek listopada w Hiszpanii potrafi zaskoczyć przybysza z Polski.

W centrum tego święta pozostaje pamięć o bliskich zmarłych. Jednak wokół niej przez pokolenia wyrosły lokalne zwyczaje, w których jest miejsce również na wspólny posiłek, teatr i humor.


Jak wygląda hiszpański Día de Todos los Santos i czego warto doświadczyć, spędzając ten czas w Andaluzji?


1. Znajomy zwyczaj: rodziny spotykają się we Wszystkich Świętych na cmentarzach.


1 listopada, czyli Día de Todos los Santos, wiele hiszpańskich rodzin odwiedza groby bliskich. Przynoszą kwiaty, porządkują miejsca pochówku i zatrzymują się na modlitwę lub wspomnienia. Kwiaciarnie mają wtedy szczególnie dużo pracy, a cmentarze wypełniają się odwiedzającymi.

To część obchodów, którą Polacy rozpoznają bez trudu.


Warto jednak pamiętać o rozróżnieniu:

1 listopada to Wszystkich Świętych, a

2 listopada — Día de los Fieles Difuntos, odpowiednik naszych Zaduszek.


Dalsze zwyczaje mogą już być znacznie mniej znajome.


Białe nisze grobowe ozdobione kwiatami na andaluzyjskim cmentarzu wśród cyprysów.
Białe nisze grobowe na andaluzyjskim cmentarzu ozdobione kwiatami, otoczone cyprysami.

2. „Kości świętych”, które kupuje się w cukierni


Białe, niewielkie rurki z nadzieniem wyglądają niepozornie. Dopiero ich nazwa — huesos de santo, czyli „kości świętych” — sprawia, że trudno przejść obok nich obojętnie.

Powstają z marcepanu, a ich wnętrze tradycyjnie wypełnia słodka masa na bazie żółtek. Spotyka się też inne nadzienia, między innymi konfitury. Forma i nazwa sprawiają, że są jednym z najbardziej rozpoznawalnych przysmaków tego okresu.

W tej samej witrynie warto wypatrywać buñuelos de viento — lekkich, smażonych kuleczek ciasta, często nadziewanych kremem.


Jeżeli chcesz spróbować lokalnych słodkości, możesz zapytać:

¿Tienen huesos de santo o buñuelos?

Czy mają Państwo kości świętych lub buñuelos?


To dobry początek rozmowy o tym, co w danej cukierni przygotowuje się od pokoleń.


Huesos de santo — marcepanowe rurki ze złocistym nadzieniem na talerzu.
Huesos de santo — marcepanowe rurki ze złocistym nadzieniem na talerzu.

3. Na Costa del Sol jest też czas na kasztany


Polskiemu czytelnikowi rodzinny wyjazd na pieczenie kasztanów 1 listopada może wydawać się nietypowy. Tymczasem w części prowincji Málaga właśnie z tym okresem wiąże się tostón — zwyczaj wspólnego spędzania czasu na świeżym powietrzu przy pieczonych kasztanach.


Tradycja jest obecna również w Marbelli i San Pedro Alcántara, gdzie organizowane są związane z nią rodzinne wydarzenia. To lokalny jesienny zwyczaj, który pozwala zobaczyć Costa del Sol od strony innej niż plaże i wakacyjne atrakcje.

Pamięć o zmarłych i spotkania z żyjącymi mogą zajmować miejsce w tym samym świątecznym dniu. Oczywiście każda rodzina przeżywa go po swojemu.


4. W Kadyksie przebierają nawet produkty na targu


Jedną z najbardziej zaskakujących tradycji Andaluzji są Tosantos w Kadyksie. W dniach poprzedzających Wszystkich Świętych stoiska targowe zamieniają się w małe scenografie.


Sprzedawcy wykorzystują owoce, warzywa, ryby czy produkty mięsne do tworzenia przebranych postaci i humorystycznych scen. Ich tematem bywają znane osoby oraz aktualne wydarzenia lokalne i krajowe. To charakterystyczne połączenie handlu, pomysłowości i satyry.


Skąd związek targu z tym świętem? U podstaw zwyczaju leżało zaopatrywanie się przed Wszystkimi Świętymi w sezonowe produkty. Z czasem zakupy zyskały barwną, widowiskową oprawę. Dziś wokół Tosantos organizowane są także degustacje i wydarzenia przybliżające tę tradycję.


To jeden z tych zwyczajów, które pokazują, jak bardzo poszczególne miasta Hiszpanii potrafią różnić się od siebie.


Warzywa i owoce w przebraniach na stoisku inspirowanym tradycją Tosantos w Kadyksie
Warzywa i owoce w przebraniach na stoisku inspirowanym tradycją Tosantos w Kadyksie

5. Na początku listopada powraca… Don Juan


Z okresem Wszystkich Świętych związana jest również tradycja wystawiania „Don Juana Tenorio” José Zorrilli. Szczególne miejsce zajmuje ona między innymi w Sewilli.

Co wspólnego ma słynny uwodziciel z tym świętem? W utworze pojawiają się miłość, śmierć, duchy i odkupienie. Taka opowieść dobrze wpisuje się w atmosferę początku listopada.


Zdarzają się nawet przedstawienia organizowane na cmentarzach — przykładem jest wydarzenie w San Javier w regionie Murcji, łączące zwiedzanie nekropolii z inscenizacją dramatu.

Dla miłośników kultury może to być jeden z ciekawszych sposobów poznania hiszpańskich tradycji.


6. W Katalonii święto smakuje inaczej


Podczas gdy w wielu hiszpańskich cukierniach królują marcepanowe „kości”, w Katalonii z tym okresem związana jest Castanyada.


Ważne miejsce zajmują w niej pieczone kasztany oraz panellets — niewielkie migdałowe słodkości, często pokryte orzeszkami piniowymi.


Dlatego na pytanie „Jak Hiszpanie obchodzą Wszystkich Świętych?” nie ma jednej odpowiedzi. Wspólna data łączy wiele regionalnych tradycji, a czasem wystarczy zmienić prowincję, aby odkryć zupełnie inne smaki i zwyczaje.


A co z Halloween?


Przebrania, dynie i zabawy 31 października są obecne także w Hiszpanii. Funkcjonują obok tradycyjnych obchodów: wieczorna zabawa dla dzieci może poprzedzać rodzinne odwiedziny na cmentarzu następnego dnia. Halloween i Todos los Santos mają jednak odrębne znaczenie.


Warto o tym pamiętać, oglądając dekoracje na ulicach — nie opowiadają one całej historii tego okresu.


Dzieci w halloweenowych przebraniach odbierające słodycze na andaluzyjskiej uliczce
Dzieci w halloweenowych przebraniach odbierające słodycze na andaluzyjskiej uliczce

Hiszpanię poznaje się także przez jej małe tradycje


Kupienie sezonowego ciastka, rozmowa ze sprzedawcą czy udział w lokalnym tostón pozwalają dostrzec szczegóły, które łatwo przeoczyć podczas wakacyjnego pobytu.

Jeśli myślisz o zamieszkaniu na Costa del Sol, przyjedź tu również jesienią. Sprawdź, jak wygląda miejscowość poza letnim sezonem i czym żyją jej mieszkańcy. Właśnie takie doświadczenia pomagają ocenić, czy potrafisz wyobrazić sobie w tym miejscu własną codzienność.


A Ciebie który zwyczaj zaskoczył najbardziej: marcepanowe „kości”, kasztanowe spotkania czy przebrane stoiska w Kadyksie?


Chcesz lepiej poznać życie na Costa del Sol?


Zapisz się do newslettera SELISÉA i odkrywaj z nami lokalne tradycje, ciekawe miejsca oraz codzienność południowej Hiszpanii.



Przeczytaj również




Komentarze


bottom of page